Monthly Archives: Luty 2013

Trzy rzeczy, które musisz wiedzieć o malowaniu aerografem

Na początku chciałbym poinformować, że do końca marca na pewno, a do końca czerwca z dużym prawdopodobieństwem jestem odcięty od mojego warsztatu zarówno modelarskiego, jak i fotograficznego. Postaram się jednak w tym czasie zamieszczać wpisy z zakresu teorii modelarskiej, być może wzbogacone o rysunki.

W dzisiejszym wpisie chciałbym poruszyć temat „podstawowych podstaw” pracy z aerografem. Nie tyle nawet co malowania, a pewnych czynności oraz informacji, które są absolutnym minimum przed pierwszym malowaniem. Do napisania tego postu zainspirowało mnie spotkanie pod przeuroczym tytułem „Do czego w Twierdzy igły do szycia, czyli AEROGRAF FOR DUMMIES”, zorganizowane w ostatnią sobotę przez warszawski sklep Twierdza Gier (FB). Samo malowanie aerografem i jego wykorzystanie w pracy uznaję za technikę zaawansowaną i odradzam osobom, które dopiero co zaczynają zabawę. Jest to spowodowane tym, że praca z aerografem choć wydaje się łatwa, lekka i przyjemna ma wiele elementów wymagających pewnego doświadczenia i umiejętności rozwiązywania różnych warsztatowych łamigłówek (z wykorzystaniem pincety na czele). Zaczynajmy zatem.

Aerograf ma być czysty

Chciało by się rzec, że aerograf ma być czysty jak pupa niemowlęcia, ale niestety często obserwuję modelarzy, których aerografy są jak pupa niemowlęcia zafajdane. Aerograf jest narzędziem bardzo precyzyjnym i delikatnym, przez co bardzo łatwo jest go uszkodzić poprzez przykładowo zapchanie dyszy farbą. Mówię o tym ponieważ w czasie sobotniego spotkania mieliśmy do czynienia z tego typu przypadkiem. Dysza (wsuwana, a nie wkręcana) została zapaćkana farbą przez co nastąpiło:

  • Zapchanie dyszy i aerograf nie malował.
  • Rozszczelnienie całego układu dyszy i powietrze zaczęło dostawać się do zbiornika z farbą.

Obydwie przypadłości choć wydają się niegroźne mogą okazać się rujnujące dla naszej pracy. Zatkana dysza może nagle „plunąć” farbą tworząc eleganckiego kleksa (jak pozbywać się tego typu błędów opowiem jak odbiję warsztat z rąk heretyków) niszcząc polakierowaną powierzchnię.
Druga przypadłość może spowodować, że powietrze dostając się do zbiornika z farbą zacznie ją spieniać i „wypluwać” górą. W efekcie „pokropimy” wszystko na około, co po zastosowaniu Prawa Murphy-ego oznacza, że wszystkie dotychczas pomalowane figurki trzeb będzie przemalować.

Czystość oznacza też, że nasz warsztat przed malowaniem sprzątamy z kurzu, drobnych pozostałości po szlifowaniu i obróbce modeli, drobnych części. Nic tak nie psuje efektu malowania aerografem jak kilka dolepionych do powierzchni kłaczków.

Podsumowując, gdy zmieniasz kolor malowania – przeczyść aerograf za pomocą niewielkiej ilości rozpuszczalnika albo denaturatu. Następnie przepuść przez niego mniej więcej 3/4 zbiornika wody. Po zakończeniu pracy rozkręć aerograf i bardzo dokładnie wyczyść wszystkie części. Raz na kilka malować po zakończeniu pracy nalej do zbiornika rozpuszczalnik i odstaw na kilka godzin po czym dokładnie wyczyść go z resztek farb.

Lepiej pomalować dwa razy zbyt rzadką farbą niż raz za gęstą

Ta stara jak świat prawda jest kluczowa przy doborze farb. Zaobserwowałem, że wielu początkujących do aerografu leje farbę „jak jest”. Dotyczy to szczególnie produktów Vallejo, które ze względu na bardzo poręczny kształt butelki są idealne do tego typu operacji. Takie postępowanie to błąd. Wiele firm specjalnie przygotowuje preparaty do rozcieńczania swoich farb dla malujących aerografem. Wspomniane wyżej Vallejo ma nawet osobną linię kolorów Air, przeznaczonych do malowania aerografem!

Farba wlewana do aerografu musi być rzadka. Szczególnie jak malujemy figurki mające drobne elementy. Nie zalejemy i nie zamażemy wtedy szczegółów. Ponad to nawet jeżeli spartolimy coś w trakcie malowania to łatwiej będzie to naprawić. Rzadka farba ma jednak kilka wad. Po pierwsze znacznie słabiej kryje przez co należy położyć kilka warstw. z drugiej strony kilka cienkich warstw jest zdecydowanie lepsze niż jedna grubsza. Nie zalejemy drobnych elementów, ani nie zniszczymy figurki. Po drugie rzadka farba znacznie szybciej zasycha. Tym samym częściej musimy czyścić aerograf. Po trzecie pracując z wyższym ciśnieniem (3-4bar) farba może „zalewać” i robić kleksy. Jednocześnie będzie znacznie lepiej kryć ponieważ wyższe ciśnienie mocniej rozbije cząsteczki farby (o malowaniu wysokociśnieniowym też kiedy indziej).

Planowanie

Ostatnią ważną rzeczą związaną z malowaniem przed malowaniem jest zaplanowanie co będziemy robić. Zapewne drogi czytelniku nie jesteś właścicielem kompresora przemysłowego, który może pracować 7/24 i nic mu nie będzie. Sprężarka do aerografu zazwyczaj nie może pracować dłużej niż 15-20 minut (dłużej w przypadku kompresora ze zbiornikiem). Po czym musi ostygnąć. W tym czasie musimy pomalować to co chcemy oraz wyczyścić aerograf.

By sprostać temu wyzwaniu należy zaplanować co chcemy w tym czasie pomalować. Zazwyczaj te 15 minut pracy sprężarki wystarczy na nałożenie dwóch kolorów na mniej więcej 20 modeli piechoty. Planowanie jest też ważne z kilku innych powodów. Jednym z nich jest ułatwienie sobie pracy przemyślana kolejność czynności znacząco może przyspieszyć pracę oraz ją ułatwić (tu sztandarowy przykład – jakiego szablonu użyć). Kolejną jest zachowanie kolejności nakładania kolorów. Najpierw powinno nakładać się kolory jaśniejsze, a następnie ciemniejsze. Kolor ciemniejszy co do zasady lepiej pokryje kolor jaśniejszy niż na odwrót. Należy tez pamiętać, że farby muszą wyschnąć. W przypadku malowania aerografem czas schnięcia przed nałożeniem kolejnej powierzchni to około 15 minut, a całkowitego wyschnięcia nawet 3 godziny! Jak widać dobry plan to podstawa organizacji pracy. Dzięki niemu możemy wyeliminować przestoje w pracy i zamiast patrzyć na schnącą farbę zająć się innymi zadaniami.

Translate »