Monthly Archives: Wrzesień 2013

Modelarz w jesiennym ogrodzie

Gdy w Toruniu chłopaki brali udział w warsztatach ja spędzałem czas z rodziną. Weekend upłynął mi pod znakiem budowy jesiennych modeli, czyli ludzików z kasztanów. Syn dzielnie zbierał kasztany, a tata dziabał je szpikulcem i budował ludki. Poniżej kilka fotek – efektów naszej pracy.

Konik

Pan gąsienica

i jego czarujący uśmiech

Fotka grupowa

Malowanie pośrednie aerografem

W ostatnim czasie miałem okazję porozmawiać z Arbalem z Coloured Dust na temat tworzenia cieni za pomocą pigmentów. Był on w trakcie robienia takiego „czary mary” na figurce w skali 54mm, a ja postanowiłem przenieść tą technikę do skali 28mm, czyli na w40k.

W trakcie rozmowy wyszedł pewien drobny problem. Otóż używana przez Arbala technika jest dedykowana raczej do figurek „na półkę” niż „na stół”. Clou stanowi brak możliwości utrwalenia pigmentów. Każde dotknięcie modelu spowoduje, że efekt zostanie zmazany. Zarówno próba nałożenia utrwalacza za pomocą pędzla jak i aerografu jest zatem skazana na niepowodzenie. Pędzel rozmaże pigmenty, aerograf je zdmuchnie. Zatem jak żyć?

Okazuje się, że istnieje technika pozwalająca na utrwalenie pigmentów za pomocą aerografu bez ryzyka ich zdmuchnięcia.

Na czym polega malowanie pośrednie

Zazwyczaj malując aerografem staramy się by farba była natryskiwana na płaszczyznę pod kątem zbliżonym do prostego, z odległości zapewniającej stworzenie równomiernej plamki.
Malowanie pośrednie łamie te zasady.

Krok po kroku

Na początek zabezpiecz dokładnie warsztat z przyległościami. Malowanie pośrednie, robi straszny syf dookoła.
Następnie umieść figurkę na mocowaniach. Niezłym patentem jest tzw. trzecia ręka:
Trzecia ręka
Należy jednak zdemontować lupę – nie chcemy jej usyfić.

W aerografie przygotuj utrwalacz albo satynowy lakier bezbarwny. W tym drugim przypadku nie żałuj rozcieńczalnika/Glaze Medium. Mieszanka ma mieć konsystencję zbliżoną do wody – im rzadsza tym lepsza. Rzadka mieszanka jest potrzebna ponieważ kolejnym krokiem jest obniżenie ciśnienia w sprężarce. Jak pisałem w temacie o trzech rzeczach, które trzeba wiedzieć malując aerografem, jeżeli farba jest rzadka to warstwa kryjąca jest cieńsza, ALE…

… ale też łatwiej przechodzi przez dyszę i tym samym można użyć niższego ciśnienia.

Niższe ciśnienie ustawiamy tak naprawdę tylko dla wygody.

Czas na malowanie. Oddalamy aerograf na znaczną odległość od figurki. Celujemy nad nią i zaczynamy natryskiwać utrwalacz. Nie natryskujemy bezpośrednio, a nad figurką. Pozwalamy mu swobodnie opaść na model. Tak jak byśmy zraszali trawnik.

Operację powtarzamy 3-4 razy.

Dlaczego tak, czyli zalety

Dzięki takiemu podejściu utrwalacz jest nanoszony na model równomiernie, ale jedynymi działającą na powłokę z pigmentów siłą jest grawitacją. Tym samym pigmenty nie są ani zmazywane jak ma to miejsce przy nakładaniu utrwalacza pędzlem, ani zdmuchiwane jak przy bezpośrednim malowaniu aerografem.

Wady

Po pierwsze straszny syf jaki robi się dookoła. Ograniczyć pomaga go obniżenie ciśnienia dzięki czemu aerograf nie ma dużego „zasięgu”. Po drugie skromna wydajność. Jak zazwyczaj starcza jedna warstwa utrwalacza tu trzeba nałożyć ich kilka. Po trzecie jeżeli używamy utrwalacza należy i tak dodatkowo nałożyć warstwę lakieru bezbarwnego. Przy czym można już malować normalnie.

Translate »