Monthly Archives: Październik 2014

Prosty przepis na kolor żółty

Żółty ko dość „wredny” kolor. Przez wiele lat różni producenci wypuszczali farby akrylowe, które nie były najlepszej jakości. Lepiej wyglądało to w przypadku farb olejnych, ale tu głównym problemem była „atmosfera pracy”. Konieczność wykorzystania rozpuszczalników benzynowych i dodatkowych środków zabezpieczających przy malowaniu aerografem stanowiły poważny problem.
Ostatnio jest trochę lepiej. Firma Army Painter ma w swojej ofercie podkład w sprayu w kolorze żółtym. Vallejo też ma kolor żółty w kilku odcieniach i odmianach w wersji zarówno „zwykłych” jak i w liniach Air.
Ja chciałbym jednak pokazać wam trochę inną technikę malowania koloru żółtego bazującą na farbach GW. Powiedzmy sobie szczerze, kolor żółty od GW jest dobry jak jest gęsty. Jak go zaczynamy rozcieńczać to okazuje się, że krycie jest raczej słabe. Skorzystajmy więc z innych farb.

Przygotowanie

Figurka została zagruntowana za pomocą podkładu szpachlującego Mr. Surfacer 1200.

Krok pierwszy - baza

Krok pierwszy – baza

Gdy podkład wysechł nałożyłem dwie warstwy koloru White Scar. Farba była mocno rozwodniona tak by wniknąć w zagłębienia.

Krok Drugi - biały

Krok Drugi – biały

Żółty

Jak całość dobrze wyschła za pomocą aerografu nałożyłem washa Casandra Yellow. W efekcie otrzymałem całkiem fajny kolor bazowy do dalszych zabaw z odcieniami. Co widać poniżej.

Krok trzeci - wash

Krok trzeci – wash

Podsumowanie

Wash użyty w tym przypadku jest „tak żółty, że aż pomarańczowy”. Ilość pigmentu jest bardzo duża dzięki czemu krycie jest bardzo dobre. Jedyny warunek – malujemy po białym. Jak widać na ostatnim zdjęciu ramiona figurki, które były szare, po pokryciu washem stały się pomarańczowe. Generalnie im ciemniejsza baza tym słabszy żółty.

Malowanie skóry farbami olejnymi – krótkie wprowadzenie

Technika która chcę wam przedstawić jest „ściągnięta” ze znacznie większych skal 1/16 czy 75mm. Nadaje się do skali 28mm pod warunkiem, że powierzchnia malowana jest stosunkowo duża.

Co będzie potrzebne

Poniżej lista potrzebnych narzędzi oraz farb.

Narzędzia

  • Pędzle retuszerskie (00) x2
  • Pędzle okrągłe miękkie (2) x2
  • Pędzle płaskie płaskie (00) x1
  • Pipeta
  • Kuwetka
  • Patyczki kosmetyczne, chustki, ręczniki papierowe itp.

Farby

  • Ungor flesh, albo
  • Elf flesh, albo
  • Dwarf flesh
  • Talens Rembrandt Burnt Siena (nr 411)
  • Talens Rembrandt Titanium White (nr 105)

Do tego potrzebujemy rozpuszczalnik White Spirit ponieważ dwie ostatnie farby są farbami olejnymi (benzyna też będzie ok, ale nie odparowuje tak szybko).

Malowanki

Na zagruntowaną figurkę nakładamy wybrany kolor akrylowy. Przy dużych powierzchniach konkretny kolor będzie determinował „jasność” skóry. Przy mniejszych powierzchniach nie ma to aż takiego znaczenia.

Faza pierwsza - akryle

Faza pierwsza – akryle

Jak już figurka wyschnie to nakładamy sieneę paloną cienkim pędzlem na całą powierzchnię skóry.

Faza druga - siena palona

Faza druga – siena palona

Teraz mamy jakieś 10-15 minut wolnego. W tym czasie farba „wgrzyzie” się w materiał oraz trochę podeschnie. W przypadku dużych powierzchni potrzeba na to więcej czasu, chyba że pomalujemy całość bardzo cienką warstwą (wymaga wprawy).
Kolejnym etapem jest ścieranie farby. W tym celu za pomocą patyczków, chusteczek, skrawków ręczników papierowych trzymanych pincetą itp. staramy się zetrzeć farbę olejną z figurki.

Faza trzecia - ścieranie

Faza trzecia – ścieranie

Ścieramy farbę tak by uzyskać praktycznie kolor podkładu w miejscach najjaśniejszych. W zagłębieniach zostanie nam ciemny ślad (jak po washu). Na chwilę obecną olewamy 😉 I tak się rozetrze w kolejnych etapach.
Następnie bierzemy do ręki pędzel korekcyjny i za jego pomocą nakładamy punktowo bieli tytanowej tam gdzie skóra powinna być jaśniejsza.

Faza czwarta - rozjaśnianie

Faza czwarta – rozjaśnianie

W przypadku naszej figurki są to piersi, policzki, nos, czoło oraz podbródek. Następnie za pomocą miękkich pędzli rozcieramy białą farbę. Przy tej skali szybko okazało się, że duże pędzle nie sprawdzą się do bardziej precyzyjnego rozjaśniania. Do tego przydadzą nam się płaskie pędzle korekcyjne.
W razie czego wprowadzamy drobne korekty za pomocą dodatkowych punktowych warstw sieny i bieli.

Faza piąta - rozcieranie

Faza piąta – rozcieranie

Figurkę pozostawiamy do wyschnięcia na dobę.

Podsumowanie

White spirit sprawdza się lepiej niż benzyna ponieważ szybciej odparowuje i po wymyciu pędzla można szybciej wrócić do pracy. Dwa pędzle każdego rodzaju to minimum ponieważ trzeba je często myć, a i nierzadko pracujemy dwoma kolorami „na raz”.
Jak figurka wyschnie należy pociągnąć ją lakierem matowym. Pamiętajcie, że farby olejne są tłuste.
W tej skali efekt jest zadowalający, ale nie perfekcyjny. Z drugiej strony jest to dobry poligon by poznać jak pracuje się z tą techniką. Pozwala to przenieść ją na większe modele.

Myjka ultradźwiękowa CD4900

Nie załapałem się na promocję w Lidlu w swoim czasie (brak Lidla na trasie praca-dom), ale w zamian wyposażyłem się w takie oto cudo. Sama myjka należy do grupy urządzeń „kosmetycznych”, czyli jest przeznaczona przede wszystkim jako element wyposażenia salonów kosmetycznych. Oznacza to niewielkie wymiary, stosunkowo małą moc i sensowny wygląd. W przeciwieństwie do myjek „elektronicznych”, które mają trochę większe rozmiary (by pomieścić np. płytę główną), większą moc i wyglądają mniej „designersko” czy też „przemysłowych” – dużych, głośnych, maszyn. Myjka jest oczywiście produkcji Chińskiej i wygląda tak:

Myjka CD-4900

Myjka CD-4900

Jak już wspomniałem całość nieźle się prezentuje, ale ma jedną drobną wadę… pojemnik jest za niski i nie wchodzi do niego słoiczek po gerberku, w którym myją się drobne części typu dysza.

Huston mamy problem

Huston mamy problem

Aero się mieści to najważniejsze

Aero się mieści to najważniejsze

Cóż mogę powiedzieć. Znalazłem małe pudełko po kremie Nivea, które jest płaskie i się mieści.

Kilka informacji technicznych

Myjka ma trzy poziomy (sz)mocy 6W-16W, 16W-24W i 24W-32W. Zakładam, że zakres wynika z pewnej niestabilności pracy samego urządzenia. Czas mycia można ustawić w zakresie od 3 do 7 minut (skok minutowy, dokładność 0,1s). Wygląda to całkiem znośnie i spełnia moje wymagania. Producent zaznacza, że urządzenie nie powinno pracować więcej niż trzy cykle bez przerwy. Po tym czasie należy mu dać 10 minut wolnego. Patrząc na blogosferę i FB, gdzie kilka osób narzekało iż myjki „się popsuły” należy zaufać producentowi.

Wady

Znalazłem dwie (poza wymiarami, bo tu ja pokpiłem sprawę). Pierwsza to trochę za mała moc urządzenia. Kwestia dyskusyjna i dużo zależy od tego jaki mamy budżet. Druga to straszne buczenie. Może jestem przewrażliwiony, ale kilka razy w życiu miałem do czynienia z tego rodzaju urządzeniami i to takimi trochę większymi i mocniejszymi, ale one aż tak nie bzyczały. Brzmi to jak komar w środku nocy po ciężkim dniu…

Zalety

Cena. 135PLN to nie jest aż tak dużo. Wygląd, bo moglem to postawić w kuchni i nie martwić się, że będzie odbiegać od ogólnie przyjętych standardów wzornictwa AGD (czytaj nie wygląda dziwnie). Łatwość obsługi.

Na zakończenie przypominam, że urządzenie działa w świecie prądu 220 i wody, dlatego należy zachowac szczególna ostrożność by nie zostać popieszczonym.

Translate »