Blog Archives

O równowadze w mechanice gry

Dziś krótko, bo temat jest bardziej informatyczno-matematyczny niż bitewniakowy.

Na moim, nazwijmy go głównym, blogu napisałem kilka słów na temat tego jak sprawdzić czy w40k jest zrównoważone od strony mechaniki. Tu chciałbym przedstawić pokrótce wnioski.

Po pierwsze system jest zrównoważony. Przynajmniej na tym podstawowym poziomie mechaniki. Przy zachowaniu pewnego marginesu błędu można przyjąć, że wszystko jest ok.

Po drugie nie testowałem modyfikatorów, a te w połączeniu ze zdolnościami specjalnymi mogą wprowadzać duże zachwianie w systemie.

Po trzecie czekam na uwagi co do samego modelu, który przyjąłem do testów. Wiem, że jest on nie do końca właściwy. Chętnie go dostosuję.

Imperial Knights – kodeks

Imperial Knights - Codex coverIstnieje niewielka szansa, że powrócą Squat-y. Fajne by było… ale na razie w moje ręce trafił kodeks do Imperialnych Rycerzy. Co w środku? 64 strony z czego najważniejsze to fluff oraz rozwinięty rozdział poświęcony heraldyce. W połączeniu z dodatkiem Escalation oraz dwoma numerami WD poświęconymi IK mamy komplet.

Trochę szczegółów

Kodeks można podzielić na trzy części. Pierwsza poświęcona jest historii rycerzy. Zawiera ich historię, pochodzenie i omawia skąd oni się tak naprawdę wzięli. May tu zatem krótkie opowiadanie, opis światów z których pochodzą rycerze. Nie zabraknie oczywiście informacji o wzajemnych relacjach pomiędzy Rycerzami, Imperium i Kultem Maszyn.
Druga część, najobszerniejsza, poświęcona jest hobby. Mamy zatem omówioną heraldykę domów rycerskich wraz ze schematami malowani. Trochę boli, że nie podano kolorów w ramach palety GW, ale to nadrobiono w dwóch numerach WD. Następnie mamy dość bogatą galerię zdjęć modelu IK, w ramach której zaprezentowano różne szczegóły figurki.
Trzecia, najkrótsza, część poświęcona jest zasadom. Mamy tu naprawdę skumulowany podręcznik Escalation. Co tu dużo mówić – nic szczególnego. IK występują w dwóch wersjach – Paladyn z dużym działem i Kopijnik (Errant tłumaczone jako „błędny rycerz” jest jak tenże rycerz błędne) z działem termicznym. Obie wersje posiadają na pokładzie przerośniętą piłę mechaniczną oraz tarczę jonową. Ciekawą zasadą jest tratowanie. Całkiem przydatne na wszelkiej maści drobnicę w stylu kostki SM, IG (czy jak to się tam nazywa obecnie), orków czy też tau. Może też być fajne by pograć w piłkę jakimś lekkim pojazdem.

Czego mi brakuje

Po pierwsze ten kto pamięta Epica ten wie, że modeli IK było więcej. Boli jeden model w dwóch wersjach (tenże mam i złożę w wolnej chwili). Trochę mało. Boli ubogi fluff. Mogło go być zdecydowanie więcej. Dobrym przykładem niech będzie edycja kolekcjonerska kodeksu do SM (mam i zrecenzuję w wolnej chwili).
Kolejnym brakiem jest sposób w jaki GW „załatwiło odmownie” (patrz filmografia Stallone-a) graczy. Na upartego ta książka nie jest potrzebna. Zasady są w Escalation i WD. Podobnie część malowania. Zatem jedyna wartościowa rzecz to fluff. Co więcej bez WD nie za bardzo idzie prawidłowo pomalować te figurki, kwestia ikonografii i heraldyki.
Boli też brak omówienia IK, którzy przeszli na stronę Chaosu. Po prostu robienie w konia fanów. No chyba, że będzie dodatek i zestaw do modyfikacji.
Na koniec cena… IK to są „tytany dla ubogich”. W ramach normalnych gier w40k może zostaną dopuszczone. Na turniejach raczej nie. To oznacza, że kupią to tylko maniacy. Zatem można ich trochę mocniej ogolić. Szkoda, bo całość wychodzi nieproporcjonalnie drogo w stosunku do zawartości…

Podsumowanie

Czy warto? Jak masz na zbyciu trochę kasy to tak. Inaczej to co znajdziesz w WD powinno wystarczyć do zrobienia fajnej figurki, która może stanąć na półce.

Niech Omnissiah ma w opiece wasze maszyny.

Przygotowanie metalowej powierzchni do malowania

Na rynku co raz częściej figurki wykonane z żywicy zastępują te wykonane z metalu. Jednak metalowe figurki nadal są świetnym uzupełnieniem armii, a te starsze mogą być dobrą inwestycją. Dziś pokażę wam jak w prosty i szybki sposób przygotować metalową figurkę do malowania na przykładzie metalowej figurki Pedro Kantora z systemu Warhammer 40K.

Figurka metalowa o rozpakowaniu jest zabrudzona na dwa sposoby. Po pierwsze tak jak w przypadku każdego modelu jej powierzchnia jest zatłuszczona. Nasze ręce, chciał nie chciał, nawet po dokładnym wymyciu pozostawiają tłuste ślady. Po drugie figurka jest pokryta nalotem, który jest pozostałością po procesie produkcji.

Usuwamy tłuste zabrudzenia

By usunąć tłuste ślady z figurki metalowej należy wymyć ją w wodzie z płynem do naczyń. Przydatna będzie też twarda szczotka do zębów, która pozwoli na domycie modelu w zakamarkach. Figurkę po tej operacji należy dokładnie wytrzeć. By nie zabrudzić jej powtórnie należy przenosić ją w lateksowych rękawiczkach.
Inną metodą pozwalającą na szybkie doczyszczenie figurki wcześniej wymytej w wodzie z detergentem, a zabrudzonej na niewielkiej powierzchni, jest przemycie jej za pomocą spirytusu rektyfikowanego. Do mycia najlepiej nadają się chusteczki higieniczne. Jeżeli używasz wacików albo patyczków kosmetycznych zwróć uwagę czy nie pozostawiają nitek i kłaczków na czyszczonej powierzchni.

Usuwamy zabrudzenia poprodukcyjne

Ten rodzaj zabrudzeń jest znacznie trudniejszy do usunięcia. Zazwyczaj metalowa figurka zaraz po rozpakowaniu jest matowa, a w zagłębieniach może znajdować się biały nalot.

Figurki po rozpakowaniu

Co zrobić? Rozwiązanie jest dość drastyczne i może je zastosować tylko w przypadku figurek metalowych. Powierzchnię modelu należy mechanicznie wypolerować. W tym celu użyję mini frezarki Dremel 7700 wyposażonej w metalową szczotkę. Przed polerowaniem należy w miarę możliwości usunąć wszystkie większe nadlewki.

Szczotka i fgurki przed polerowaniem

Poleruję z użyciem wyższych obrotów. Szczotka jest na tyle miękka, że nie porysuje modelu ani nie zetrze drobnych szczegółów. Kolejnym etapem jest polerowanie z wykorzystaniem szczotki bawełnianej.

Szczotka bawełniana

Jak widać na powyższym obrazku wstępne polerowanie dało całkiem dobre efekty. Powierzchnia zaczyna się błyszczeć. Po zakończeniu polerowania za pomocą bawełnianej szczotki figurkę należy dokładnie wymyć w spirytusie, a jak pracowałeś bez rękawiczek to woda z płynem do naczyń jest bardziej wskazana. Warto też przedmuchać ją sprężonym powietrzem by usunąć drobne włoski i klaczki, które traci szczotka bawełniana.

Efekt końcowy

Jak widać po polerowaniu powierzchnia figurki jest bardziej błyszcząca i wygląda znacznie lepiej.

Podstawowe zasady BHP

Ten ustęp jest dla osób, które mają małe doświadczenie w pracy z urządzeniami takimi jak mini frezarka.

Po pierwsze używaj okularów ochronnych. Włosy z metalowej szczotki mogą wypadać, a wizyta na ostrym dyżurze okulistycznym nie jest ani miła, ani przyjemne. Podobnie jak wyjmowanie kawałka metalu z oka.
Po drugie pracuj w rękawiczkach lateksowych. Można takie kupić w każdej aptece. Zabezpieczają one przede wszystkim figurkę, ale też dają ochronę przed drobnymi urazami jakie może spowodować szczotka.
Po trzecie jeżeli robisz sobie przerwę w pracy koniecznie usuń akumulator/wyciągnij kabel sieciowy dremela. To samo dotyczy sytuacji gdy wymieniasz głowicę.

Translate »